21 czerwca 2026

Jak założyć wizytówkę Google w 2026 — instrukcja krok po kroku

Pokazujemy jak założyć wizytówkę Google krok po kroku, zweryfikować ją i ustawić tak, żeby z miesiąca na miesiąc generowała telefony i klientów.

Jak założyć wizytówkę Google w 2026 — instrukcja krok po kroku

Wizytówka Google w 2026 — co to dokładnie jest i dlaczego bez niej nie istniejesz lokalnie

Wizytówka Google to dziś Twoja recepcja. Klient wpisuje “fryzjer Mokotów” albo “pizza Katowice centrum” i zanim w ogóle dotrze do Twojej strony, widzi trzy firmy na mapie — z gwiazdkami, godzinami otwarcia i przyciskiem “Zadzwoń”. To jest pakiet lokalny (local pack). Jak Cię tam nie ma, nie istniejesz.

U klientów z gastronomii i beauty widzimy to z miesiąca na miesiąc: 60-80% telefonów z internetu spływa bezpośrednio z profilu w Mapach Google, nie ze strony WWW. Ludzie nie klikają już w wyniki organiczne dla zapytań lokalnych. Dzwonią z mapy.

Profil Firmy w Google jest darmowy. Konfiguracja zajmuje 10 minut. Weryfikacja — kilka dni. A efekt? Klient barberski z Wrocławia po prostym uzupełnieniu profilu i zebraniu 20 opinii wszedł do TOP3 na “barber Wrocław” w 8 tygodni. Bez budżetu reklamowego, bez SEO strony.

Bez ściemy — jeśli prowadzisz firmę lokalną i nie masz wizytówki albo masz ją porzuconą z 2 zdjęciami i jedną opinią z 2021 roku, oddajesz konkurencji telefony, które powinny dzwonić do Ciebie.

Profil Firmy w Google vs Google Moja Firma — co się zmieniło

Nazwa “Google Moja Firma” odeszła do lamusa razem z osobną aplikacją i panelem business.google.com. Od 2024 roku Google konsekwentnie wygaszał konsolę zarządzania, a w 2026 panelu już nie ma — wszystko edytujesz bezpośrednio z wyszukiwarki.

Jak? Logujesz się na konto Google, które jest właścicielem profilu, wpisujesz w Google nazwę swojej firmy i nad wynikami pojawia Ci się pasek zarządzania: edycja profilu, zdjęcia, opinie, posty, statystyki. To samo z poziomu Map Google — przycisk “Twoja firma” w menu bocznym.

Mniej klikania, ale więcej osób się gubi, bo nie wie, gdzie szukać. Stąd ten artykuł.

Zanim założysz — czego potrzebujesz i jakich błędów nie popełnić na starcie

Zanim klikniesz “Zarządzaj teraz”, przygotuj trzy rzeczy. Po pierwsze — konto Google firmowe, nie prywatne jan.kowalski88@gmail.com z czasów studiów. Załóż osobne, np. kontakt@twojafirma.pl albo biuro@, podpięte pod domenę firmową. Jak właściciel zniknie z firmy, profil zostaje w organizacji.

Po drugie — spójne NAP (nazwa, adres, telefon). Ta sama nazwa na stronie WWW, w wizytówce, na Facebooku, w katalogach typu Panorama Firm. “Pizzeria Mario” w jednym miejscu i “Mario Pizza s.c.” w drugim to dla Google dwie różne firmy. U klienta z gastronomii z Katowic poprawienie samej spójności NAP w 14 miejscach podniosło pozycje w mapach o 4 oczka w 6 tygodni.

Po trzecie — wybrana kategoria główna. Wpisz w Google to, co wpisałby Twój klient (“dentysta Praga Południe”) i zobacz, jakie kategorie mają firmy z TOP3. Tam się celuj.

Błąd w kategorii głównej, który kosztuje 70% widoczności

Restauracja czy pizzeria? Jeśli 80% obrotu robisz na pizzy, kategoria główna to Pizzeria, nie “Restauracja”. Fryzjer męski czy salon barberski? Jak na szyldzie masz “barber”, w wizytówce daj Barber shop jako główną, “Fryzjer” jako dodatkową. Google rankinguje głównie po kategorii głównej — szeroka “Restauracja” przegrywa z wąską “Pizzeria” na zapytanie “pizza Katowice”. Widzimy to u klientów stale. Możesz dodać do 9 kategorii dodatkowych — używaj tego.

Oszustwa wizytówkowe — jak rozpoznać i nie dać się naciągnąć

Telefon “z Google” z numeru 22-XXX z ofertą “TOP1 za 199 zł netto/mies”? Scam. Google nigdy nie dzwoni. Mail “Twoja wizytówka wymaga weryfikacji — kliknij tutaj”? Phishing, do kosza. Agencja żądająca 500 zł netto za samo założenie profilu? Płacisz za 10 minut klikania.

Google daje za darmo: założenie, weryfikację, edycję, statystyki. Płacisz tylko za prowadzenie i optymalizację — opinie, posty, lokalne SEO. To realna robota, nie sam setup.

Krok po kroku — jak założyć wizytówkę Google w 10 minut

Wchodzisz na google.com/business, klikasz “Zarządzaj teraz”, logujesz się kontem firmowym (tym z kontakt@twojafirma.pl, nie prywatnym). Dalej idziesz po kolei — Google prowadzi Cię ekran po ekranie.

  1. Nazwa firmy — wpisz dokładnie tak, jak masz na szyldzie i fakturach. Bez dopisków typu “Pizzeria Mario — najlepsza pizza w Katowicach”. Keyword stuffing w nazwie to klasyczny powód zawieszenia profilu.
  2. Kategoria główna — wybierz tę z listy, którą wyciągnąłeś z analizy TOP3 konkurencji (patrz sekcja wyżej). Jak nie ma idealnej, weź najbliższą i dorzuć dodatkowe.
  3. Lokalizacja — Google pyta “Czy chcesz dodać miejsce, które klienci mogą odwiedzić?”. Tu rozjeżdżają się dwie ścieżki.
  4. Telefon i strona WWW — numer firmowy (nie komórka właściciela), strona z https:// i pełnym adresem.
  5. Weryfikacja — Google zaproponuje metodę (najczęściej wideo, czasem SMS). O tym osobny rozdział.

Po weryfikacji wracasz do panelu z poziomu wyszukiwarki i uzupełniasz resztę — godziny, atrybuty, zdjęcia, usługi.

Firma z adresem stacjonarnym

Sklep, restauracja, gabinet kosmetyczny, kancelaria — masz drzwi, do których wchodzi klient. Zaznaczasz “Tak, dodaj adres” i wpisujesz pełne dane: ulica, numer, miasto, kod. Google pokaże mapę z pinezką — sprawdź ją ręcznie. U klienta z beauty z Łodzi pinezka stała 200 metrów dalej, w bloku obok. Klienci dzwonili wkurzeni, że nie ma salonu pod podanym adresem. Możesz przesunąć pinezkę manualnie.

Godziny otwarcia — wpisz realne, nie życzeniowe. Dorzuć wyjątki świąteczne (Boże Narodzenie, Wielkanoc, 1 maja, 11 listopada, 1 listopada) z wyprzedzeniem 2-3 tygodni. Google podbija profile, które aktualizują godziny — to sygnał, że firma żyje. Profil z “zamknięte w święta”, który okazuje się otwarty, to jednogwiazdkowe opinie typu “przyjechałem z Bytomia, a zamknięte”.

Firma usługowa bez biura — ustawienie obszaru działania

Hydraulik, mobilny mechanik, fotograf ślubny, korepetytor dojeżdżający — pracujesz u klienta. Wtedy zaznaczasz “Nie, świadczę usługi u klienta” i Google pyta o obszar działania.

I tu największy błąd, który widzimy stale: ludzie zaznaczają całe województwo śląskie albo “Polska”. Efekt? Profil nie pojawia się nigdzie konkretnie, bo Google nie wie, gdzie Cię pokazać. Wpisuj konkretne miasta i dzielnice — “Katowice”, “Sosnowiec”, “Mysłowice”, maksymalnie 20 lokalizacji. Hydraulik z Krakowa, który zawęził obszar z “małopolskie” do 8 dzielnic Krakowa, w 10 tygodni wszedł do TOP3 na “hydraulik Podgórze” i “hydraulik Kazimierz” — z zera telefonów do średnio 14 dziennie.

Adres fizyczny zostaje ukryty, klient widzi tylko obszar.

Weryfikacja profilu — wideo, SMS, pocztówka. Co działa w 2026

Weryfikacja to moment, w którym Google sprawdza, czy naprawdę istniejesz pod podanym adresem. W 2026 dla 90% nowych profili domyślną metodą jest wideo — nagranie z telefonu, które wrzucasz przez panel. SMS i pocztówka zostały dla nielicznych kategorii i krajów. W Polsce realnie spotkasz wideo.

Czas: 3-7 dni roboczych od wysłania. Czasem 24h, czasem dwa tygodnie — zależy od kolejki. Status sprawdzasz w wyszukiwarce po wpisaniu nazwy firmy, w pasku zarządzania pojawia się komunikat “Trwa weryfikacja”.

Jak weryfikacja się nie uda, Google przysyła maila z lakonicznym “nie udało nam się potwierdzić”. Bez powodu. Wtedy masz dwa wyjścia: poprawić nagranie i wysłać ponownie (możesz to zrobić 3 razy) albo otworzyć zgłoszenie w Google Business Profile Help z dowodami (zdjęcia szyldu, faktura za prąd na adres firmy, wpis w CEIDG). U klienta z gastronomii z Wrocławia trzecie podejście — z dorzuconym wpisem CEIDG i zdjęciem szyldu z ulicy — przeszło w 36 godzin.

Weryfikacja wideo — co dokładnie nagrać

Nagrywasz jednym ciągiem, bez cięć, telefonem w pionie. Maks 3 minuty, ale 60-90 sekund wystarczy. Scenariusz, który u nas przechodzi za pierwszym razem w 95% przypadków:

  1. Wejście z ulicy — pokazujesz tabliczkę z numerem budynku i ulicą, najlepiej nazwę ulicy na słupku.
  2. Szyld z nazwą firmy — dokładnie tą samą, którą wpisałeś w wizytówce. Jak masz “Pizzeria Mario” na szyldzie i “Mario s.c.” w profilu, Google odrzuci.
  3. Wejście do środka — pokazujesz wnętrze z brandingiem (logo na ścianie, menu, lada, sprzęt).
  4. Dowód, że to Twoja firma — pokazujesz fakturę, wpis CEIDG, pieczątkę albo wizytówkę papierową z pełnym NAP. Trzymasz kilka sekund na kamerze, żeby było czytelne.
  5. Telefon dzwoniący na firmowy numer — wyciągasz drugi telefon, dzwonisz na numer z profilu, pokazujesz dzwoniący aparat firmowy.

Najczęstsze powody odrzucenia: nagranie cięte z kilku ujęć, szyld nieczytelny, nazwa na fakturze inna niż w profilu, telefon z profilu nie odbiera. Nie nagrywaj w nocy ani w pustym lokalu przed otwarciem — Google lubi widzieć “żywą” firmę.

Weryfikacja kodem SMS i pocztówką — kiedy Google daje wybór

SMS dostają głównie firmy z weryfikowaną historią (np. konto z innym aktywnym profilem) albo wybrane kategorie usługowe bez adresu — kod przychodzi w 5 minut na numer z profilu. Pocztówka w 2026 to rzadkość, ale jak ją zaproponują, czeka się 10-21 dni roboczych (Poczta Polska bywa loteryjna). Jak nie dotrze w 4 tygodnie, klikasz “Nie otrzymałem kodu” i Google zwykle proponuje wideo.

Konfiguracja profilu pod telefony — co uzupełnić oprócz adresu

Profil zweryfikowany, adres się zgadza, telefon dzwoni — i co dalej? Większość firm na tym etapie kończy robotę. Błąd. Pusty profil z samą nazwą i godzinami otwarcia przegrywa w pakiecie lokalnym z konkurencją, która uzupełniła atrybuty, usługi i wrzuciła 30 zdjęć.

U klientów widzimy to liczbowo: profil z 5 zdjęciami i bez atrybutów dostaje średnio 40-60 telefonów miesięcznie, ten sam profil po pełnym uzupełnieniu i z 30+ zdjęciami — 120-180 telefonów. Dwa razy więcej. Bez wydania złotówki na reklamę.

Co konkretnie uzupełnić? Atrybuty firmy — Google podsuwa listę zależną od kategorii. Dla gastro: parking, WiFi, dogfriendly, płatność kartą, BLIK, taras, dostawa, rezerwacja online. Dla beauty: parking, dostępność dla wózków, płatność BLIK, rezerwacja online. Dla medycznych: wjazd dla wózków, parking, akceptowane ubezpieczenia. Każdy odhaczony atrybut to filtr, w którym Twoja firma zaczyna się pokazywać.

Zdjęcia firmy — ile, jakie, jak często dodawać

Minimum 10 na start, docelowo 30+. Co fotografujesz: fasada z szyldem (3-4 ujęcia z różnych stron), wnętrze (5-8 zdjęć — sala, lada, stanowisko pracy), zespół (2-3 z twarzami pracowników, nie stocki), produkt lub efekt usługi (jedzenie na talerzu, fryzura przed/po, naprawiony silnik), zdjęcia z klientami za zgodą.

Czego nie wrzucaj: stocki z Unsplasha, screeny z Canvy, samo logo, zdjęcia z 2019 roku. Google to wycina albo degraduje profil. Rozdzielczość minimum 1080×720 px, format JPG, telefonem za 1500 zł netto zrobisz lepsze niż lustrzanką sprzed 8 lat.

Częstotliwość: 2-4 nowe zdjęcia tygodniowo. To sygnał świeżości — Google podbija profile, które żyją.

Produkty, usługi i atrybuty — pełne uzupełnienie panelu

Sekcja “Usługi” to Twój cennik w wyszukiwarce. Wpisujesz nazwę usługi (“Strzyżenie męskie”), cenę (60 zł), krótki opis (2-3 zdania). Klient widzi to bezpośrednio w wynikach Google, zanim wejdzie na stronę. Restauracja klienta z Katowic po dodaniu 24 pozycji menu z cenami zanotowała 35% wzrost telefonów rezerwacyjnych z miesiąca na miesiąc.

Wirtualny spacer to nice-to-have, nie must-have — koszt 400-800 zł netto u lokalnego fotografa Street View. Robisz jak masz ładny lokal i konkurencja go nie ma.

Opinie klientów i posty Google — paliwo lokalnego SEO

Opinie i posty Google to dwa najmocniejsze sygnały rankingowe w pakiecie lokalnym, których Google nie da Ci kupić — musisz je wypracować. Profil z 50 opiniami i średnią 4.7 bije profil z 8 opiniami i średnią 5.0 na każdym zapytaniu lokalnym. Ilość waży tyle samo co jakość. A świeżość — opinia z zeszłego tygodnia liczy się bardziej niż dziesięć z 2022 roku.

U klienta z gastronomii z Katowic z zera opinii doszliśmy do 47 w 6 tygodni bez żadnego płatnego boostu. Sam mechanizm: QR przy paragonie + SMS po wizycie + prośba ustna od kelnera. Trzy kanały, jeden komunikat.

Nie kupuj opinii. Google wykrywa farmy recenzji i zawiesza profil — wracasz do punktu zero z karą.

Pierwsze 10 opinii — skrypt prośby i kanały

Timing: w ciągu 2-24 godzin po usłudze. Klient pamięta, emocja świeża, telefon w ręku.

Trzy kanały, które u nas działają:

  1. QR na paragonie/rachunku — drukujesz kod prowadzący prosto do https://g.page/r/{Twój-ID}/review. Nad QR-em jedno zdanie: “Smakowało? Wrzuć opinię — robi nam dzień.” Restauracja klienta z Katowic — 60% nowych opinii z tego źródła.
  2. SMS godzinę po wizycie — wysyłany ręcznie albo przez prosty automat (Twilio, SMSAPI). Treść: “Cześć [Imię], dzięki za wizytę w [Nazwa]. Jeśli było ok, zostawisz nam opinię? [skrócony link]. Pozdrawiamy, [Imię właściciela].” Pierwsza osoba, bez korpomowy.
  3. Mail po usłudze (beauty, medyczne, B2B) — w stopce zwykłej korespondencji link do profilu z tekstem “Zostaw opinię na Google”. Jedno kliknięcie.

Jak odpowiadać? Na pozytywne — krótko, po imieniu, z konkretem (“Dzięki, Aniu! Cieszymy się, że carbonara wyszła. Do zobaczenia w piątek!”). Bez ściemy typu “Państwa zadowolenie jest dla nas najwyższym priorytetem”. Na negatywne — w 24h, bez emocji, z propozycją rozwiązania (“Przepraszamy za czekanie 40 minut. Napisz proszę na biuro@… — chcemy to naprawić.”). Google to czyta i podbija profile, które aktywnie odpowiadają.

Posty Google i Q&A — co publikować i jak często

Posty w profilu to mini-wpisy widoczne pod mapką w wynikach. Trzy typy: oferta (“Strzyżenie + broda 90 zł do końca listopada”), wydarzenie (“Degustacja win 14 grudnia, 19:00”), nowość (“Wprowadziliśmy menu wegańskie”). Częstotliwość: 1-2 posty tygodniowo. Mniej — Google przestaje traktować profil jako aktywny. Więcej — spam, ranking spada.

Q&A to pole minowe, bo każdy może zadać pytanie i każdy może odpowiedzieć. Jeśli Ty nie odpowiesz, odpowie konkurent albo trol. Wejdź raz w tygodniu, sprawdź nowe pytania, odpowiedz krótko. Możesz też sam zadać pytania, na które sam odpowiesz — “Czy macie parking?”, “Czy przyjmujecie BLIK?”, “Czy jest miejsce dla psa?”. To nie hack, to sterowanie narracją. Klient widzi gotowe odpowiedzi zanim zadzwoni.

Co dalej — optymalizacja pod TOP3 w pakiecie lokalnym

Profil zweryfikowany, opinie lecą, posty publikujesz — i tu zaczyna się prawdziwa robota. Pakiet lokalny to TOP3 firm na mapie pod konkretnym zapytaniem. Wejście tam to nie magia, tylko trzy rzeczy robione równolegle: spójność NAP w sieci, lokalne linki, monitoring tego, co się dzieje.

Spójność NAP poza wizytówką. Twoja nazwa, adres i telefon muszą być identyczne w 20-30 katalogach: Panorama Firm, ZnanyLekarz (jak medyczne), Booksy (beauty), Pyszne.pl albo Resmio (gastro), Facebook, mapy Apple, Bing Places. Każda rozbieżność to sygnał dla Google, że coś jest nie tak. U klienta z hotelarstwa z Sopotu wyczyszczenie NAP w 22 katalogach + dodanie firmy na Booking i Profitroom podniosło pozycje w mapach na “hotel Sopot centrum” z 14 na 4 w 11 tygodni.

Lokalne linki. Wpis w lokalnej izbie gospodarczej, sponsoring szkółki piłkarskiej z linkiem ze strony klubu, artykuł u lokalnego portalu (np. katowice24.info, naszemiasto.pl). Trzy-cztery solidne linki z lokalnych źródeł robią więcej niż 50 linków z chińskich farm.

Statystyki profilu — co mierzyć w GA4 i Looker Studio

Wbudowane statystyki profilu pokazują telefony, kierunki dojazdu i kliknięcia w stronę — surowo, bez kontekstu. Realna analityka zaczyna się, jak otagujesz link do strony UTM-ami: ?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=gbp. Wklejasz to w polu “Strona WWW” w profilu.

W GA4 ruch z wizytówki ląduje jako osobne źródło — widzisz, ile osób z mapy weszło na stronę, co kliknęło, ile zarezerwowało. W Search Console podpinasz tę samą domenę i porównujesz zapytania organiczne z lokalnymi. Looker Studio robi z tego dashboard: telefony z profilu, kierunki, ruch z UTM, konwersje. Klient z gastronomii widzi w jednym widoku, że 68% rezerwacji idzie z mapy, nie z reklam.

Zawieszenie profilu — najczęstsze powody i odzyskiwanie

Top 5 powodów, które widzimy u klientów przychodzących z zawieszką: keyword stuffing w nazwie (“Pizzeria Mario — najlepsza pizza Katowice”), fałszywy adres (wirtualne biuro coworkingowe podawane jako siedziba), dwa profile na tę samą firmę, częste zmiany NAP (3 razy w miesiącu), negatywny report konkurencji (tak, donoszą).

Procedura: wchodzisz w Google Business Profile Help, klikasz “Appeal”, wypełniasz formularz, dołączasz CEIDG, faktury za prąd, zdjęcia szyldu. Czas odzyskania: 5-21 dni. Jak Google odmówi, składasz drugi appeal z nowymi dowodami. Jak chcesz to oddać — pakiet lokalnego SEO Hexa Agency prowadzi tę procedurę za klienta.

Sam czy z agencją — ile to kosztuje i kiedy się opłaca

Wizytówka jest darmowa, ale Twój czas nie. Realnie prowadzenie profilu to 4-6 godzin miesięcznie: zbieranie opinii i odpowiadanie na nie, 4-8 postów Google, 8-16 nowych zdjęć, aktualizacja godzin świątecznych, monitoring statystyk, reakcja na nowe Q&A. Jak Twoja stawka to 150 zł netto/h, sam liczysz — 600-900 zł netto miesięcznie w “ukrytym koszcie”.

Trzy realne ścieżki na rynku 2026:

WariantKoszt PLN netto/miesCo dostajeszDla kogo
DIY0 zł + 4-6h Twojego czasuPełna kontrola, krzywa uczenia, ryzyko błędów (zawieszenie, zła kategoria)Solopreneur, firma z 1-2 lokalizacjami, właściciel lubiący marketing
Agencja — sama wizytówka600-1500 złOpinie, posty, Q&A, zdjęcia, odpowiedzi, miesięczny raportFirma z 1-3 lokalizacjami, która chce mieć to z głowy
Pełne local SEO1500-4000 złWizytówka + NAP w 30 katalogach + lokalne linki + Looker Studio + optymalizacja pod TOP3Konkurencyjna branża (gastro, beauty, medyczne, prawnicy), 2+ lokalizacji

Kiedy DIY wystarczy? Jak masz niską konkurencję lokalną (mała miejscowość, nisza), lubisz pisać posty i odpisywać na opinie, a 4-6h miesięcznie nie wyrywa Ci serca. Korepetytor, fotograf ślubny, kosmetyczka w 15-tysięcznym mieście — radzą sobie sami.

Kiedy oddać? Jak walczysz o TOP3 w Warszawie, Krakowie albo Katowicach. Jak masz 3+ lokalizacje. Jak ostatnie 3 miesiące profil leży odłogiem, bo “nie ma kiedy”. Jak już raz dostałeś zawieszenie i nie wiesz, jak je odzyskać.

U klientów widzimy stale: właściciel restauracji wycenia swój czas na 200 zł netto/h, oddaje wizytówkę za 1200 zł netto/mies, odzyskuje 5h tygodniowo na kuchnię i wzrost telefonów rezerwacyjnych zwraca to w pierwszym miesiącu.

Jak chcesz oddać konkretnie wizytówkę albo pełne local SEO — sprawdź pakiety Hexa Agency. Bez ściemy z “TOP1 w 30 dni”.

FAQ — najczęstsze pytania o wizytówkę Google

Najczęściej powtarzające się pytania od klientów na pierwszych konsultacjach. Zebrane bez ściemy, z konkretem.

Czy wizytówka Google jest darmowa? Tak. Założenie, weryfikacja, edycja, statystyki, posty, odpowiedzi na opinie — wszystko za zero. Płacisz tylko za czas (swój albo agencji) na realne prowadzenie. Jak ktoś dzwoni “z Google” i chce 199 zł za “aktywację” — to scam.

Ile trwa weryfikacja w 2026? Wideo: 3-7 dni roboczych, czasem 24h, czasem 14 dni. SMS: 5 minut. Pocztówka: 10-21 dni. Jak Google odrzuci, masz 3 podejścia + appeal z dowodami (CEIDG, faktura za prąd, zdjęcie szyldu).

Czy mogę mieć dwie wizytówki na tę samą firmę? Nie pod tym samym adresem i NAP — to klasyczny powód zawieszenia. Możesz mieć osobne profile dla różnych lokalizacji (każdy oddział = osobna wizytówka) albo dla różnych marek w jednym lokalu (np. pizzeria i bar koktajlowy z osobnymi wejściami i NIP-ami).

Co jak zmieniam adres firmy? Edytujesz adres w panelu z poziomu wyszukiwarki. Google najczęściej żąda ponownej weryfikacji wideo z nowej lokalizacji. Nie zakładaj nowego profilu — stracisz wszystkie opinie i historię.

Czy mogę usunąć negatywną opinię? Sam — nie. Możesz zgłosić ją do Google jako naruszenie zasad (wulgaryzmy, spam, opinia osoby, która nigdy nie była klientem, atak konkurencji). Google rozpatruje w 3-14 dni i usuwa 30-50% zgłoszeń. Reszta zostaje — odpisz publicznie, spokojnie, z propozycją rozwiązania.

Jak dodać drugiego administratora? W panelu profilu klikasz “Menedżerowie” → “Dodaj”. Wpisujesz maila (Gmail albo Google Workspace), wybierasz rolę: Właściciel (pełne prawa, w tym usunięcie profilu), Menedżer (edycja, opinie, posty — bez kasowania). U klientów dajemy agencji rolę menedżera, nigdy właściciela.

Co jeśli ktoś założył wizytówkę mojej firmy bez mojej wiedzy? Wpisujesz nazwę w Google, klikasz “Czy to Twoja firma?” pod profilem i składasz wniosek o przejęcie własności. Jak obecny “właściciel” nie odpowie w 7 dni, profil jest Twój. Jak odpowie i to konflikt — Google żąda dowodów (CEIDG, faktury, zdjęcia szyldu z numerem ulicy). Przegrywa ten, który nie ma papierów.

Powiązane artykuły

Blog i artykuły

Najnowsze trendy i insighty

Niezależnie od tego, czy optymalizujesz dziś, czy budujesz pod jutro — pomagamy Ci działać szybciej i z pewnością.

Pokaż wszystkie